WESPRZYJ NASZĄ WALKĘ Z LEWICOWYMI LUNATYKAMI!
7 czerwca 2025 roku, w przeddzień uroczystości Zesłania Ducha Świętego, w Wilnie odbył się tak zwany „Baltic Pride”. Naszym zdaniem nie jest to żadne wydarzenie warte pochwały, a dla tych pochodów bardziej odpowiednia byłaby nazwa „Baltic Shame” (Bałtycki wstyd). Po raz kolejny liberalne media oraz opętane osobowości wyszły, by zaprezentować styl życia odpychający dla normalnego człowieka. Niestety, byli to głównie młodzi ludzie.
Dlatego bardzo ważne było pokazanie, że istnieją alternatywne style życia, oparte na nauce naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Niestety, nie było wielu osób, które modliłyby się za dusze tych młodych ludzi, a jednocześnie protestowały przeciw publicznemu propagowaniu grzechu.
Trzy grupy – tradycyjnych katolików (głównie z Bractwa św. Piusa X), narodowców i przedstawicieli Instytutu Kultury Chrześcijańskiej – zebrały w sumie około 100 osób, co jest zbyt małą liczbą, aby móc mówić o jakiejkolwiek równowadze poglądów.
Niestety, mimo że większość obywateli Litwy nie zgadza się ze stylem życia proponowanym przez grupy LGBTQ+, nie znajduje to należytego odzwierciedlenia w obecności radykalnie odmiennych opinii w mediach i w przestrzeni politycznej.
Posłów Republiki Litewskiej aktywnie sprzeciwiających się promowaniu ideologii gender można policzyć na palcach jednej ręki, co pokazuje, że nasi współobywatele, głosując, nie nadają tej kwestii odpowiedniej wagi.
Uważam, że w pewnym sensie działa mechanizm „moralnego zastraszania” poprzez główne media państwowe i prywatne, które sprzeciw wobec ideologii gender oceniają bardzo negatywnie. To wywołuje lęk, którego większość ludzi nie potrafi przezwyciężyć, aby wyrazić swoje zdanie w publicznych dyskusjach.
WESPRZYJ NASZĄ WALKĘ Z LEWICOWYMI LUNATYKAMI!
Dość często spotykamy się z opinią, że nie warto zwracać uwagi na grupy LGBTQ+, ponieważ w ten sposób robimy im reklamę. Że takie pochody należy ignorować. Nie zgadzam się z tym. Te grupy i tak mają reklamę we wszystkich liberalnych mediach. Nasze działania wcale tej reklamy nie wzmocnią, a społeczeństwo widzi, że przynajmniej jego część publicznie się sprzeciwia – i to powinno dodać odwagi.
Po drugie, nie uważamy wszystkich uczestników tych żałosnych pochodów za jednakowych. Są ludzie, którzy świadomie sprzedali swoją duszę diabłu, ale wierzymy, że większość młodych po prostu błądzi – i to, że widzą opór, może zmusić ich do poważnego zastanowienia się.
Aleksander Stralcou
Tu zamieszczamy relacji wideo z protestu:


